Gdy mam ochotę na coś szybkiego do kawy zawsze najlepiej sprawdzają się muffinki. Tym razem wykorzystałam dostępne składniki w lodówce i wyszło całkiem smacznie. Zachęcam do zrobienia. Zapraszam...
SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 szklanki cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżki kakao
0,5 tabliczki gorzkiej czekolady lub czekoladowe dropsy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 szklanki cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżki kakao
0,5 tabliczki gorzkiej czekolady lub czekoladowe dropsy
1 jajko
0,5 szklanki oleju słonecznikowego
0,5 szklanki oleju słonecznikowego
Suche składniki mieszamy razem w misce. Osobno mieszamy mokre składniki:
jajko, olej oraz mleko. Dodajemy do masy i mieszamy połączenia
składników (nie dłużej).
Nastawiamy piekarnik na temperaturę 190 stopni. Metalową formę do
muffinek wykładamy papierowymi papilotkami. Jeśli nie mamy papilotek
foremki możemy wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
Wypełniamy foremki ciastem do wysokości około 1 cm od brzegu zostawiając
miejsce babeczkom, żeby wyrosły. Można zrobić to zwykłą łyżką. Blachę wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy około 20 -25
min. Wyjmujemy babeczki z formy i pozostawiamy do wystygnięcia.
KREM
- 200 ml śmietany 36% z lodówki (kremówki)
- 250 g serka ricotta lub mascarpone z lodówki
- 2 łyżki cukru pudru
Krem : Wszystkie składniki umieszczamy w misie miksera i ubijamy aż powstanie jednolity krem. Szprycujemy. 

